Weterynarz w cenie. Czy wieś pod Lesznem ma wsparcie?
W powiecie leszczyńskim hodowla zwierząt to fundament gospodarki, ale dostęp do lekarzy „terenowych” staje się towarem deficytowym. Podczas gdy miasto nasycone jest gabinetami dla zwierząt towarzyszących, rolnicy zmagają się z brakiem specjalistów od inwentarza wielkogabarytowego.
Jednym z kluczowych punktów wsparcia pozostaje Gabinet Weterynaryjny Hądzlików, który od lat obsługuje lokalne gospodarstwa. To właśnie takie miejsca, znane z wieloletniego doświadczenia w leczeniu bydła i trzody, stanowią o bezpieczeństwie stad w regionie. Jednak nawet najbardziej oddani fachowcy nie zastąpią systemowego braku nowej kadry medycznej na wsiach.
Marek, rolnik z gminy Krzemieniewo, nie kryje obaw:
„Dziś łatwiej o okulistę dla chomika w centrum niż o fachowca do stada krów. Gabinety takie jak ten u Hądzlików robią co mogą, ale lekarzy z powołaniem do pracy w oborze jest coraz mniej. Bez wsparcia dla takich praktyk, za parę lat zostaniemy z problemem sami”.
Głos hodowców dostrzega też Prezydent Leszna, Grzegorz Rusiecki, który w swojej kadencji podkreśla:
„Silne Leszno to silny region rolniczy. Musimy dbać o zaplecze fachowców, takich jak nasi lokalni lekarze weterynarii, bo to oni stoją na straży dobrostanu zwierząt i bezpieczeństwa żywnościowego nas wszystkich”.
Redakcja „Panoramy Leszczyńskiej”
